Jesteś tutaj: HomeWywiadyMarian Babiuch: Możemy wygrać ze smogiem

WyWIAdy

Film

 

Serwisy informacyjne

Urzędy Państwowe

Spółki przesyłowe

Bezpieczeństwo pracy

Członkowie LTnRRE

Marian Babiuch: Możemy wygrać ze smogiem

Możemy wygrać ze smogiem
Ubiegłoroczna zima pokazała nam dobitnie, jakim powietrzem oddychamy. Smog wiszący nad wieloma miastami w naszym regionie widoczny był gołym okiem, nie trzeba było nawet robić pomiaru zanieczyszczeń, żeby uświadomić sobie konieczność podjęcia walki z tym problemem. Nie chcemy przecież oddychać rakotwórczym benzoalfapirenem i innymi związkami, których stężenie w zimie znacznie przekracza dopuszczalne normy. Nie chcemy nosić maseczek na twarzy, ani chorować na raka. Chcemy żyć i wychowywać nasze dzieci w czystym, sprzyjającym zdrowiu środowisku. Ale o to środowisko musimy zadbać wszyscy.


Najtrudniejszą rzecz pokonaliśmy. Ubiegłej zimy przekonaliśmy się, co oznaczają tysiące dymiących kominów, wyrzucających ciemny dym.  Mamy już, jako społeczeństwo, świadomość, w jaki sposób sami sobie szkodzimy, zanieczyszczając powietrze. Czas podjąć odpowiednie kroki, aby ten stan zmienić.
Wbrew potocznej opinii energetyka zawodowa, mam na myśli producentów energii w naszym regionie, nie przyczynia się do powstawania smogu. Zarówno Elektrociepłownia Zielona Góra, jak i Elektrociepłownia Gorzów wytwarzają z gazu tzw. czystą energię. Produkują energię w wysokosprawnej kogeneracji, podczas tego samego procesu spalania gazu uzyskują energię elektryczną i cieplną. Na wielu zielonogórskich i gorzowskich osiedlach nie ma dymiących kominów, ponieważ ciepło do ogrzania mieszkań dostarczane jest z elektrociepłowni. Owszem, nie wszędzie dochodzi nasz ciepłociąg, dlatego zimą nad Zieloną Górą, w niektórych miejscach, widoczny był smog. Indywidualne paleniska (kotły na węgiel, w których, niestety, niektórzy mieszkańcy palą również plastik, gumę i co tylko jest pod ręką) bardzo przyczyniają się do powstawania smogu.
Taka sytuacja występuje nie tylko w naszym regionie. Podobnym i znacznie bardziej zanieczyszczonym powietrzem oddychają mieszkańcy wielu polskich miejscowości, szczególnie tych mniejszych. Dlatego nie wystarczą działania podejmowane przez lokalne samorządy. Ten problem musi być rozwiązany w skali całego kraju. Konieczne jest określenie perspektyw dla polskiej energetyki i ciepłownictwa: na dziś, jutro oraz w dłuższym horyzoncie czasowym.
Szczególną rolę, zarówno w zakresie gospodarki energetycznej, jak i ochrony środowiska, powinna odegrać kogeneracja, której wielki potencjał jest do zagospodarowania w polskich warunkach. Posiadamy jeden z największych w Europie potencjałów produkcji ciepła użytkowego, który powinien być wykorzystany do jednoczesnej produkcji energii elektrycznej w wysokosprawnej kogeneracji.

Dysponujemy największą liczbą scentralizowanych systemów ciepłowniczych, praktycznie w każdym mieście. Obecnie około 25% całkowitego krajowego zapotrzebowania na ciepło użytkowe wytwarzane jest w kogeneracji, przez co do krajowego systemu energetycznego dostarczonych jest około 24-26 TWh energii elektrycznej. Stanowi to 14-16% produkcji energii elektrycznej  brutto w Polsce.
Niewykorzystane do produkcji kogeneracyjnej zasoby w ciepłownictwie i przemyśle wynoszą około 250 PJ ciepła rocznie. Istnieją wiarygodne analizy oceniające ten potencjał, w tym opracowania Instytutu Badań Stosowanych Politechniki Warszawskiej.


Wybudowanie źródeł kogeneracyjnych oraz zamiana ciepłowni na elektrociepłownie opartych na tych zasobach, to szansa na rozwiązanie problemów energetycznych i ekologicznych:
• wzrost bezpieczeństwa elektroenergetycznego – budowa nowych rozproszonych źródeł kogeneracyjnych o łącznej mocy elektrycznej 7,5 do 10 tys. MW – poprawa stabilności pracy systemu elektroenergetycznego przy zmiennej generacji źródeł odnawialnych (wiatrowych i fotowoltaicznych),
• dodatkowa produkcja energii elektrycznej ~ 33,5 TWh/rok  (dodatkowo 20% łącznej krajowej produkcji),
• ograniczenie strat w przesyle energii elektrycznej (jednostki kogeneracyjne zlokalizowane blisko odbiorców na terenie miast),
• ograniczenie emisji zanieczyszczeń:
– smogu, którego wielkość zależy od zastosowanej technologii,
– redukcja emisji CO2 od 15 do 26 mln ton/rok (w zależności od paliwa),
• zmniejszenie w okresie 20 lat kosztów zewnętrznych od 100 do 120 mld zł, pokrywanych z budżetu Państwa i samorządów, przy nakładach szacowanych na 41 mld zł,
• zrównoważony terytorialny rozwój – inwestycje w setkach polskich miast.

Szczególnym wskazaniem dla rozwoju kogeneracji jest potrzeba poprawy bezpieczeństwa energetycznego oraz radykalnego ograniczenia smogu. W Polsce około 5 mln budynków ogrzewanych jest indywidualnymi paleniskami na paliwo stałe. W tym celu niezbędna jest rozbudowa sieci ciepłowniczych zasilanych ze źródeł kogeneracyjnych i podłączenie do nich jak największej ilości budynków.
O tym jaką wagę ma to wyzwanie świadczą dane publikowane przez Europejską Agencję Środowiska, z których wynika, że w Polsce z powodu zanieczyszczeń pyłowych powietrza rocznie umiera przedwcześnie ponad 48 tys. osób.
Innym aspektem rozwoju kogeneracji są niższe koszty rozwoju i utrzymania sieci przesyłowych i dystrybucyjnych. Kogeneracja komunalna i przemysłowa, zapewniająca dostawy energii elektrycznej na rynek lokalny, to także redukcja strat energii w sieciach przesyłowych i dystrybucyjnych oraz zmniejszenie ryzyka występowania ograniczeń sieciowych. Mniejsze wykorzystanie sieci energetycznych, dzięki kogeneracji, wiąże się też z ograniczeniem potrzeb rozbudowy infrastruktury.
W kontekście pojęcia „zrównoważony rozwój” kogeneracja jest najbardziej efektywnym i uzasadnionym społecznie sposobem wykorzystania paliw kopalnych w sektorze elektroenergetycznym i ciepłowniczym, pozwalającym m.in. na realizację celów klimatycznych.
Nasza odpowiedzialność wobec przyszłych pokoleń wskazuje, że gdy musimy zużywać paliwa kopalne, to wszędzie tam, gdzie jest to możliwe, róbmy to w kogeneracji, a nie w technologiach oddzielnych. Otrzymamy dzięki kogeneracji zrównoważony rozwój terytorialny z inwestycjami w setkach polskich miejscowości.

babiuchMarian

 

 

 

 

Marian Babiuch

Prezes Lubuskiego Towarzystwa na Rzecz Rozwoju Energetyki, Prezes Polskiego Towarzystwa Elektrociepłowni Zawodowych, Wiceprezes Izby Gospodarczej Energetyki i Ochrony Środowiska, Członek Rady Zarządzającej Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej i ekspert Parlamentarnego Zespołu ds. Energetyki

 

Fot. Archiwum LTnRRE

Oceń ten artykuł
(0 głosów)